Rozmyta, pastelowa wizualizacja fragmentu pamięci z ukrytym kluczem.

Dlaczego mózg czasem „zapomina” traumatyczne wydarzenia?

Pamięć to fascynująca funkcja naszego mózgu, która pozwala nam budować narrację o sobie i świecie. Jednakże, w obliczu ekstremalnych, traumatycznych wydarzeń, mechanizmy pamięciowe mogą działać w sposób, który na pierwszy rzut oka wydaje się paradoksalny – dochodzi do tak zwanego „zapominania” lub fragmentaryzacji wspomnień. Zrozumienie, dlaczego mózg reaguje w ten sposób, jest kluczowe zarówno dla ofiar traumy, jak i dla specjalistów niosących im pomoc.

Pamięć a trauma: skomplikowana relacja

Kiedy mówimy o „zapominaniu” traumy, rzadko mamy na myśli całkowitą amnezję. Częściej jest to złożone zjawisko, w którym wspomnienia są rozproszone, niekompletne, niezintegrowane lub trudno dostępne. Mózg w obliczu sytuacji zagrażającej uruchamia mechanizmy przetrwania, które mają priorytet nad spójnym kodowaniem szczegółów zdarzenia.

Warto podkreślić, że pamięć traumatyczna różni się od innych rodzajów pamięci. Zwykłe wspomnienia są zazwyczaj osadzone w kontekście czasowym i przestrzennym, powiązane z emocjami i myślami. Wspomnienia traumatyczne często nie posiadają tej struktury. Mogą występować w formie fragmentarycznych obrazów, dźwięków, zapachów czy intensywnych doznań cielesnych – tzw. flashbacks – bez chronologicznego uporządkowania.

Mechanizmy obronne mózgu

Dysocjacja: rozszczepienie doświadczenia

Jednym z najczęstszych mechanizmów obronnych w obliczu traumy jest dysocjacja. Jest to psychiczny proces, w którym osoba „odłącza się” od bolesnego doświadczenia, aby zminimalizować jego emocjonalny i fizyczny wpływ. Może to przybierać formę poczucia nierealności, wrażenia bycia obserwatorem własnego ciała lub całkowitej amnezji na pewne fragmenty wydarzenia.

Neurobiologicznie dysocjacja wiąże się z aktywnością układu limbicznego oraz kory przedczołowej. W ekstremalnym stresie dochodzi do zalewu neuroprzekaźników, takich jak kortyzol i adrenalina, co może zaburzać funkcjonowanie hipokampu – struktury kluczowej dla formowania spójnych wspomnień deklaratywnych. W wyniku tego, zamiast świadomego zapisu „co się stało”, dochodzi do kodowania silnych, nieuświadomionych reakcji.

Represja i stłumienie: nieświadome blokowanie dostępu

Choć pojęcie represji (wyparcia) jest przedmiotem wielu debat naukowych, nadal funkcjonuje jako możliwy mechanizm. Odnosi się ono do nieświadomego aktywnego usunięcia bolesnych wspomnień z pola świadomości, aby chronić psychikę przed nadmiernym cierpieniem. Stłumienie natomiast jest procesem bardziej świadomym, choć nadal przymusowym, akcie odsuwania od siebie myśli o traumie.

Z perspektywy neurobiologicznej, aktywne unikanie myślenia o traumie może angażować korę przedczołową w hamowanie aktywności hipokampa i ciała migdałowatego, które odpowiadają za konsolidację pamięci emocjonalnej. W praktyce oznacza to, że wspomnienie istnieje, ale dostęp do niego jest zablokowany lub utrudniony.

Kontekst odzyskiwania wspomnień

Wiele osób doświadczających traumy po latach może nagle „przypomnieć sobie” o wydarzeniach. Należy jednak podchodzić do tego z ostrożnością. Badania pokazują, że spontaniczne odzyskiwanie całkowicie utraconych wspomnień jest rzadkie. Częściej mamy do czynienia z fragmentarycznymi wspomnieniami, które zostają przypomniane pod wpływem silnego bodźca (np. zapachu, miejsca, sytuacji, która działa jak „wyzwalacz”).

Niestety, proces odzyskiwania wspomnień może być również skomplikowany przez wpływ sugestii, błędną interpretację bodźców czy nawet konfabulacje. Dlatego każdorazowo, w kontekście terapii, kluczowe jest podejście oparte na dowodach, wspierające klienta w pracy z jego doświadczeniem, bez naciskania na „odzyskiwanie” szczegółów, których mózg świadomie nie zarejestrował.

Implikacje dla psychoterapii

Zrozumienie, dlaczego mózg „zapomina” traumatyczne wydarzenia, ma fundamentalne znaczenie dla efektywnej psychoterapii. Terapeuta powinien mieć świadomość, że brak spójnej narracji czy „białe plamy” w pamięci nie są oznaką symulacji, lecz często naturalną reakcją obronną. Praca z traumą nie polega na „odgrzebywaniu” każdego szczegółu, lecz na integrowaniu fragmentarycznych wspomnień, przetworzeniu towarzyszących im emocji i nadaniu doświadczeniu nowego znaczenia.

Cel terapii to wsparcie pacjenta w odzyskaniu poczucia kontroli, zrozumieniu mechanizmów obronnych, które kiedyś służyły jego przetrwaniu, oraz zbudowaniu bezpiecznej przestrzeni, w której może on ostatecznie przetworzyć ból. To proces wymagający cierpliwości, empatii i głębokiego zrozumienia złożoności ludzkiej psychiki i neurobiologii pamięci.