Neuroinflamacja – co to takiego?
Neuroinflamacja to specyficzny rodzaj przewlekłego zapalenia, które toczy się w obrębie tkanki nerwowej mózgu. Nie jest to klasyczne zapalenie z obrzękiem i bólem, ale subtelny, długotrwały proces immunologiczny, w którym komórki mikrogleju – odpowiedzialne za odporność w centralnym układzie nerwowym – ulegają nadaktywacji. W zdrowym mózgu mikroglej pełni funkcje ochronne, usuwając uszkodzone komórki i patogeny. Jednak pod wpływem czynników stresogennych, infekcji czy niezdrowego stylu życia, może dojść do zaburzenia tej równowagi.
Połączenie między zapaleniem a depresją
Przez dziesięciolecia depresję postrzegano głównie przez pryzmat zaburzeń neuroprzekaźników, takich jak serotonina czy noradrenalina. Jednak coraz więcej danych wskazuje, że to za wąskie ujęcie. Badania z ostatnich lat pokazują, że u części osób z depresją obserwuje się podwyższony poziom markerów zapalnych, zarówno we krwi, jak i w płynie mózgowo-rdzeniowym. To sugeruje, że organizm znajduje się w stanie przewlekłego, systemowego stanu zapalnego, który nie omija mózgu.
Neuroinflamacja zakłóca pracę neuronów na kilka sposobów. Po pierwsze, wpływa na produkcję i metabolizm neuroprzekaźników, utrudniając komunikację między komórkami nerwowymi. Po drugie, może uszkadzać mitochondria – „elektrownie” komórek – prowadząc do obniżenia energii metabolicznej mózgu. Po trzecie, zaburza plastyczność synaptyczną, czyli zdolność mózgu do reorganizacji i uczenia się. W efekcie pojawiają się objawy charakterystyczne dla depresji: obniżony nastrój, anhedonia, zaburzenia snu, poczucie zmęczenia i trudności poznawcze.
Czynniki ryzyka i implikacje terapeutyczne
Nie u każdej osoby z depresją neuroinflamacja odgrywa taką samą rolę. Czynniki, które mogą predysponować do jej rozwoju, to m.in. przewlekły stres, nieleczone stany zapalne (np. choroby autoimmunologiczne), otyłość, niezdrowa dieta bogata w przetworzoną żywność, brak ruchu czy nawet dysbioza jelitowa. Co ważne, ta perspektywa nie neguje dotychczasowych modeli leczenia depresji, ale je uzupełnia. Leki przeciwzapalne, zmiana stylu życia, probiotykoterapia czy techniki redukcji stresu mogą stanowić ważny element terapii, szczególnie u pacjentów opornych na konwencjonalne leczenie.
Podsumowując, neuroinflamacja to jeden z mechanizmów, które pomagają zrozumieć heterogeniczność depresji. Dzięki postępowi badań możemy coraz lepiej dopasowywać terapie do indywidualnych potrzeb pacjentów, uwzględniając nie tylko psychikę, ale także biologię ich mózgów.

