Droga z łamanych serc prowadząca do rozmytej postaci, nad którą wschodzi nadzieja.

Dlaczego ciągle wybieram osoby, które mnie ranią?

Dlaczego ciągle wybieram osoby, które mnie ranią?

Pytanie, które wielu z nas zadaje sobie z niemałym bólem i frustracją. Dlaczego, mimo świadomości cierpienia, wciąż wchodzimy w relacje, które zamiast dawać radość i wsparcie, przynoszą rozczarowanie i ból? Odpowiedź nie jest prosta i często wymaga głębszej analizy własnych doświadczeń i przekonań.

Powtarzanie schematów – dlaczego to robimy?

Człowiek jest istotą, która w naturalny sposób dąży do poznania i zrozumienia świata. Nasz mózg uczy się poprzez powtarzanie i wzmacnianie połączeń nerwowych. W kontekście relacji, oznacza to, że jeśli w dzieciństwie doświadczyliśmy pewnych wzorców – np. chłodu emocjonalnego, krytyki, czy braku akceptacji – mogą one stać się dla nas „znane” i w pewien sposób „bezpieczne”. Paradoksalnie, nawet jeśli te wzorce były bolesne, nasz umysł może podświadomie dążyć do ich odtworzenia w dorosłym życiu. Dlaczego? Ponieważ są one przewidywalne. Znając scenariusz, mamy iluzję kontroli, nawet jeśli ten scenariusz kończy się dla nas źle.

Innym mechanizmem jest potrzeba naprawy. Osoby, które w dzieciństwie doświadczyły braku miłości lub akceptacji, mogą podświadomie szukać partnerów, którzy przypominają im rodziców lub opiekunów. Wierzą, że tym razem uda im się zdobyć ich miłość i akceptację – naprawić przeszłość. Niestety, takie próby często kończą się kolejnym rozczarowaniem, ponieważ oczekujemy zmiany od osoby, która nie jest do tego zdolna.

Wpływ niskiej samooceny

Niska samoocena odgrywa kluczową rolę w wyborze partnerów. Osoby, które nie wierzą w swoją wartość, mogą podświadomie uważać, że nie zasługują na miłość i szacunek. W konsekwencji, wybierają partnerów, którzy to przekonanie potwierdzają – traktują ich źle, wykorzystują, lub są niedostępni emocjonalnie. To błędne koło – złe traktowanie obniża samoocenę, co z kolei prowadzi do wyboru kolejnych toksycznych partnerów.

Mechanizm obniżonej samooceny powiązany jest również z brakiem asertywności i stawiania granic. Osoby z niską samooceną mają problem z wyrażaniem swoich potrzeb i opinii, są często uległe i skłonne do poświęceń. To sprawia, że stają się łatwym celem dla osób manipulujących i wykorzystujących.

Kompleks wybawiciela

Czasami wchodzimy w relacje z osobami, które potrzebują pomocy, wierząc, że możemy je zmienić i uratować. To tzw. kompleks wybawiciela. Przyciągają nas osoby z problemami – uzależnieniami, trudną przeszłością, czy zaburzeniami emocjonalnymi. Czujemy się potrzebni i ważni, pomagając im. Niestety, często zapominamy o własnych potrzebach, a cała relacja skupia się na problemach partnera. W efekcie, czujemy się wyczerpani, zaniedbani i sfrustrowani. Co gorsza, osoby z problemami często nie są gotowe na zmianę. Nasze wysiłki okazują się bezskuteczne, a my zostajemy z poczuciem porażki i rozczarowania.

Jak przerwać ten cykl?

Przerwanie cyklu toksycznych relacji wymaga przede wszystkim samoświadomości. Zastanów się, jakie wzorce powtarzają się w Twoich związkach. Jakie cechy mają osoby, które Cię ranią? Jakie emocje w Tobie wywołują? Jakie potrzeby próbujesz zaspokoić, wchodząc w takie relacje?

Kolejnym krokiem jest praca nad samooceną. Skup się na swoich mocnych stronach, doceniaj siebie i swoje osiągnięcia. Przypomnij sobie sytuacje, w których poradziłeś/aś sobie z trudnościami. Otaczaj się osobami, które Cię wspierają i akceptują. Unikaj krytyki i negatywnego myślenia.

Naucz się stawiać granice. To umiejętność mówienia „nie”, wyrażania swoich potrzeb i opinii, oraz bronienia swoich praw. Pamiętaj, że masz prawo do szacunku, miłości i szczęścia. Nie zgadzaj się na traktowanie, które Cię rani. Asertywność to klucz do budowania zdrowych i satysfakcjonujących relacji.

Wreszcie, nie bój się szukać pomocy. Jeśli samodzielna praca nad sobą okazuje się zbyt trudna, skorzystaj z pomocy psychoterapeuty. Terapia może pomóc Ci zrozumieć przyczyny Twoich problemów, przepracować traumy z przeszłości, oraz nauczyć się zdrowych wzorców relacji.

Pamiętaj, że zasługujesz na miłość i szacunek. Nie musisz tkwić w relacjach, które Cię ranią. Masz prawo do szczęścia.