W psychologii klinicznej coraz częściej mówimy o zdrowiu psychicznym w ujęciu całościowym. Obok psychoterapii i farmakoterapii znaczenie ma styl życia, w tym żywienie. Jednym z mikroskładników, który od lat przyciąga uwagę badaczy, jest cynk. Nie dlatego, że rozwiązuje wszystkie problemy, ale dlatego, że bez niego wiele procesów w mózgu po prostu nie przebiega prawidłowo.
Ten tekst jest o praktyce: co cynk „robi” w układzie nerwowym, co wiemy z badań klinicznych i jak skomponować dietę, która wspiera psychikę bez popadania w suplementacyjną przesadę.
Dlaczego w ogóle mówimy o cynku w kontekście psychiki?
Cynk to kofaktor setek enzymów i regulator ekspresji genów. W mózgu koncentruje się m.in. w hipokampie i korze nowej — obszarach kluczowych dla pamięci, uczenia się i regulacji emocji. Jego rola nie ogranicza się do „cegiełki” metabolicznej. Cynk moduluje receptory NMDA i AMPA, wpływa na neuroplastyczność (w tym ścieżki związane z BDNF), równoważy sygnalizację glutaminergiczną i GABA-ergiczną, a także reguluje aktywność osi podwzgórze–przysadka–nadnercza.
Dodatkowo cynk działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie: ogranicza wytwarzanie cytokin prozapalnych, stabilizuje błony komórkowe i uczestniczy w pracy dysmutazy ponadtlenkowej. W praktyce oznacza to, że niewystarczająca podaż może nasilać stres oksydacyjny i stan zapalny — obydwa powiązane z patofizjologią depresji i lęku.
Co mówią badania: depresja, lęk, funkcje poznawcze
Najlepiej zbadany jest związek cynku z depresją. Metaanalizy wskazują, że osoby z rozpoznaną depresją mają niższe stężenia cynku w surowicy niż populacja ogólna. W części badań suplementacja cynku — jako dodatek do standardowej farmakoterapii — wiązała się z większą redukcją objawów niż placebo. Efekt zwykle określa się jako mały do umiarkowanego i dotyczy raczej wspomagania leczenia niż zastępowania leków.
W zaburzeniach lękowych dane są skromniejsze, ale kierunek jest podobny: niższe stężenia cynku obserwowano u części pacjentów, a wyższa podaż dietetyczna bywała związana z mniejszym nasileniem lęku w badaniach obserwacyjnych. Wciąż jednak brakuje dużych, dobrze zaprojektowanych prób, które potwierdziłyby efekt kliniczny suplementacji.
Jeśli chodzi o funkcje poznawcze, deficyt cynku u dzieci może pogarszać uwagę i szybkość przetwarzania, a u dorosłych — zwłaszcza starszych — wiązać się z większym zmęczeniem poznawczym. Nie oznacza to, że „cynk poprawia pamięć” u każdego, lecz że jego niedobór jest realnym, modyfikowalnym czynnikiem ryzyka gorszej sprawności umysłowej.
Podsumowując: dowody są najbardziej solidne dla depresji (szczególnie jako wsparcie leczenia), umiarkowane dla lęku i zróżnicowane dla funkcji poznawczych. Kluczowy wniosek jest jednak prosty — warto zadbać, by cynku nie brakowało.
Dieta bogata w cynk — co realnie warto jeść
Najlepszym źródłem cynku są produkty zwierzęce o wysokiej biodostępności tego pierwiastka: ostrygi i inne owoce morza, mięso czerwone i drób, jaja oraz sery. Z produktów roślinnych cynk znajdziemy m.in. w pestkach dyni, orzechach, roślinach strączkowych, pełnych ziarnach i kakao. Warto jednak pamiętać o różnicach w przyswajaniu — do tego wrócimy za chwilę.
Jak może wyglądać dzień „przyjazny cynkowo”? Przykładowo: owsianka na mleku lub napoju wzbogacanym, z garścią pestek dyni na śniadanie; na obiad gulasz z ciecierzycą i wołowiną lub tofu z kaszą gryczaną (fermentowaną/namaczaną) i kiszonką; na kolację jajka z pełnoziarnistym pieczywem na zakwasie i serem. Drobne zamiany robią różnicę — pestki dyni zamiast grzanek, ciecierzyca zamiast ryżu, pieczywo na zakwasie zamiast napowietrzonych bułek.
W kontekście psychiki ważna jest też regularność posiłków. Wahania glikemii potrafią zaostrzać objawy lękowe i drażliwość, a posiłki bogate w białko i tłuszcz pomagają je stabilizować. Produkty bogate w cynk często dostarczają jednocześnie białka i tłuszczu — to korzystna kombinacja dla mózgu.
Jak poprawić przyswajanie cynku
Biodostępność cynku zależy od matrycy żywności. W produktach roślinnych jego wchłanianie hamują fityniany. Z kolei białko zwierzęce oraz organiczne kwasy (np. z fermentacji) sprzyjają absorpcji. Stąd kilka praktycznych rozwiązań:
• namaczanie i kiełkowanie nasion oraz strączków obniża poziom fitynianów; • fermentacja (zakwas, tempeh) poprawia wchłanianie; • łączenie roślinnych źródeł cynku z białkiem zwierzęcym lub witaminą C bywa pomocne; • unikanie wysokich dawek żelaza z posiłkiem bogatym w cynk ogranicza konkurencję o wchłanianie.
Jeśli stosujesz dietę roślinną, dobrze zaplanowany jadłospis wciąż może pokryć zapotrzebowanie — wymaga jednak większej uważności na techniki kulinarne i łączenie produktów.
Kto jest bardziej narażony na zbyt niską podaż cynku
Ryzyko niedoboru rośnie u osób na dietach bardzo restrykcyjnych, u wegan i wegetarian z niskim udziałem produktów wzbogacanych, u seniorów (mniejsze łaknienie, wielochorobowość), osób z chorobami zapalnymi jelit i celiakią, przy zaburzeniach wchłaniania oraz u osób nadużywających alkoholu. Częstsze ryzyko występuje także w ciąży i laktacji z uwagi na zwiększone zapotrzebowanie.
Objawy suboptymalnej podaży bywają niespecyficzne: większa męczliwość, pogorszenie apetytu, częstsze infekcje, wolniejsze gojenie, zmiany skórne, zaburzenia smaku. W diagnostyce korzysta się z pomiaru cynku w surowicy/plazmie, ale wynik interpretujemy ostrożnie (wpływ stanu zapalnego, albumin). Czasem bardziej miarodajna jest ocena diety i obrazu klinicznego niż jednorazowe badanie laboratoryjne.
Normy, bezpieczeństwo i suplementacja cynku
Dla dorosłych rekomendowane dzienne spożycie wynosi orientacyjnie około 8 mg dla kobiet i 11 mg dla mężczyzn (zapotrzebowanie rośnie w ciąży i laktacji). W Unii Europejskiej górny tolerowany poziom spożycia (UL) dla dorosłych wynosi 25 mg/dobę ze wszystkich źródeł. Krótkotrwale, pod kontrolą lekarza, dawki mogą być wyższe w leczeniu potwierdzonego niedoboru, ale długotrwałe przekraczanie UL niesie ryzyko niedoboru miedzi, zaburzeń hematologicznych i pogorszenia odporności.
Suplementacja ma sens w trzech sytuacjach: gdy potwierdzono niedobór, gdy dieta z przyczyn obiektywnych jest niewystarczająca, oraz jako krótkoterminowe wsparcie leczenia depresji — po uzgodnieniu z lekarzem prowadzącym. Typowe preparaty zawierają 10–15 mg elementarnego cynku na porcję; formy takie jak cytrynian, glukonian czy pikolinian są dobrze przyswajalne. Tlenek cynku wchłania się gorzej.
Interakcje? Wysokie dawki cynku mogą utrudniać wchłanianie miedzi i żelaza. Cynk osłabia też działanie niektórych antybiotyków (tetracykliny, fluorochinolony) — konieczne są odstępy czasowe. Przyjmowanie na pusty żołądek u części osób wywołuje nudności; lepiej wziąć go z posiłkiem. Jeśli stosujesz kilka suplementów, zsumuj dawki — łatwo niechcący przekroczyć UL.
Cynk a samopoczucie: co możemy powiedzieć uczciwie
U osób z depresją cynk może wzmocnić działanie leków przeciwdepresyjnych, prawdopodobnie poprzez wpływ na neuroplastyczność, modulację glutaminergii i obniżenie markerów zapalnych. W lęku dane są bardziej rozproszone, ale optymalizacja podaży jest sensownym elementem profilaktyki. Nie ma natomiast podstaw, by traktować cynk jako samodzielną „terapię” zaburzeń psychicznych.
W praktyce klinicznej największą wartością jest konsekwentna, dobrze skomponowana dieta, a nie pojedyncze „magiczne” produkty. Ostrygi raz w roku nie naprawią niedosypiania i chronicznego stresu, tak jak suplement nie zastąpi terapii. Ale deficyt cynku może być tym drobnym kamykiem w trybach, który utrudnia poprawę — i na to mamy wpływ.
Plan działania w trzech krokach
Po pierwsze, oceń realną podaż: przez 3–4 dni notuj posiłki i sprawdź, czy każdego dnia pojawia się przynajmniej jedno wartościowe źródło cynku. Po drugie, wprowadź proste modyfikacje zwiększające biodostępność: namaczaj strączki, wybieraj pieczywo na zakwasie, łącz roślinne źródła z nabiałem, jajami lub owocami morza. Po trzecie, jeśli masz rozpoznaną depresję lub nawracające epizody obniżonego nastroju, porozmawiaj z lekarzem o badaniach i ewentualnej suplementacji jako wsparciu leczenia.
Na koniec
Dieta bogata w cynk nie zastępuje psychoterapii ani farmakoterapii, ale może wspierać ich skuteczność. To przykład interwencji niskiego ryzyka i potencjalnie wysokiej wartości — o ile bazuje na jedzeniu, a nie na obietnicach szybkiego efektu. Jeśli chcesz, byśmy pomogli ocenić Twój jadłospis w kontekście zdrowia psychicznego, zapraszamy na konsultację. Pracujemy interdyscyplinarnie: psycholog, lekarz i dietetyk patrzą razem, by zalecenia były realistyczne, bezpieczne i skuteczne.

